Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2021
Z książką "Zaproś mnie na pumpkin latte" Anny Chaber czekałam specjalnie na deszczowe dni. Niezwykle jesienna, przyjemna i lekka historia, która rozgrzewa w pochmurne dni. Ten tytuł jest debiutem Autorki i muszę przyznać, że bardzo udanym. Pracująca w korporacji Paula od dłuższego czasu liczy na awans, lecz zamiast niego dostaje zadanie specjalne. Ma zorganizować jesienne przyjęcie. Problem w tym, że dziewczyna nienawidzi jesieni i ma ku temu swoje powody. Jesień sprawia, że wspomnienia wracają. Greg pracuje w Seaside Cafe jako barista. Marzy o tym, by otworzyć własną kawiarnię.  „Jesień od dawna źle jej się kojarzyła… Wspomnienia niby zbladły, stały się mniej wyraźne, ale ucisk w sercu pozostał”. Opowieść oczarowuje już od pierwszej kartki, ciężko mi było się od niej oderwać. Wyraźnie czuć jesienny, deszczowy i wietrzny klimat, a mimo to bije z tej książki ciepło. Wszystko jest zrównoważone, dialogi ciekawie poprowadzone. Bohaterów polubiłam, są tacy jak my, pełni wad i zale

Mini wywiad z Kamilą Mitek

Już 29 września wznowienie powieści "Na śniadanie tort szpinakowy", a ja już teraz zapraszam na krótki wywiad z Autorką powieści, Kamilą Mitek. 1) Już za kilka dni wznowienie powieści "Na śniadanie... tort szpinakowy" Jakie odczuwasz emocje przed premierą?  Jak zwykle jestem z jednej strony bardzo podekscytowana, a z drugiej pełna obaw. Oddaje w Wasze ręcę moje dzieło, licząc na to, że się Wam spodoba. Muszę się jednak także nastawić na słowa ewentualnej krytyki z nadzieją, że będzie merytoryczna i wyniosę z niej wskazówki do dalszej pracy. 2) Co było główną inspiracją do napisania tej książki? Moją główną inspiracją było pokazanie, że warto odrzucić powierzchowną ocenę drugiej osoby i poznać jej prawdziwą historię.  3) O czym jest ta powieść?  O stawaniu się dorosłym, przejmowaniu odpowiedzialności za swoje życie i dokonywaniu zmian mimo lęku i obaw. A także o tym, by nie oceniać książki po okładce. 4) Jak pisało Ci się "Na śniadanie... tort szpinakowy"?

"Sprawa Sary" Karolina Głogowska (Rekomendacja)

Są takie książki, w których chcemy poznać zakończenie jak najszybciej. Bijemy się z myślami czy spojrzeć na ostatnią stronę, czy nie. Do takich książek należy "Sprawa Sary" Karoliny Głogowskiej. Młodzieńcza miłość. Tajemnicze zaginięcie nastolatki. Rodzinne sekrety. Niewyjaśniona sprawa sprzed lat. Niespełniony zawodowo i prywatnie Witold Wedler - dziennikarz śledczy zapada na padaczkę, podczas której ma wizje z przeszłości. Przypadłość powoduje, że zostaje odsunięty od pracy. Spokoju nie daje mu sprawa sprzed lat, kiedy to zniknęła trzynastoletnia dziewczynka - Sara. Była ona jego pierwszą miłością i jako ostatni widział ją żywą. Witek udaje się do Brzezińca, miejscowości, w której jako dziecko spędził w 1993 roku szczęśliwe wakacje. To właśnie tam zaginęła Sara. "Pamiętamy tylko tyle, ile chcemy. Albo tyle, ile jesteśmy w stanie udźwignąć." Karolina Głogowska skomponowała mieszankę wybuchową. Odrobina obyczaju, kryminału i thrillera. Fabuła niebanalna, intrygująca