Swego czasu miałam przyjemność przeczytać "Światło, które utraciliśmy" Jill Santopolo którym byłam zachwycona. Powieść Renee Carlino "Zanim zostaliśmy nieznajomymi" jest porównywana właśnie to tej książki i to spowodowało, że po nią sięgnęłam. Dwójka studentów fotograf Matt i wiolonczelistka Grace są nierozłączni. Zakochani na zabój myślą, ze nic nie jest w stanie ich rozłączyć. Jednak życie rządzi się swoimi prawami. Para mimo wszystko rozstaje się. Czas biegnie nieubłaganie, mija piętnaście lat odkąd widzieli się ostatni raz. Stali się dla siebie zupełnie obcymi ludźmi. Aż do dnia w którym spotykają się przypadkiem. Nagle czas się cofa, wracają wspomnienia. Bogatsi o wiele życiowych doświadczeń, tak wiele w ich życiu się zmieniło. Czy spotkają się ponownie? Co takiego się wydarzyło, ze los ich rozdzielił? Czy uczucia które do siebie żywili powrócą i czy zwiążą się ponownie? Jakie życie wiodą teraz? Mogłoby się wydawać, że to już było, że wieje nudą, a...
Komentarze
Prześlij komentarz